All posts filed under: Londyn

Ligatura „Th”

comment 1
ligatury / Londyn / mikrotypografia
Kuta w kamieniu ligatura Th

Zwy­kle dzie­lę li­ga­tu­ry we­dług kry­te­riów funk­cjo­nal­nych, to jest na ob­li­ga­to­ryj­ne i es­te­tycz­ne. Te dru­gie zwy­kłam trak­to­wać jak al­ter­na­cje kon­tek­sto­we. Mo­gą faj­nie wy­glą­dać w wy­bu­ja­łym ty­tu­le czy na okład­ce ma­ga­zy­nu ko­bie­ce­go. Te pierw­sze do dla mnie li­ga­tu­ry ję­zy­ko­we (nor­we­skie æ to jed­nak co in­ne­go niż ae), a tak­że li­ga­tu­ry, któ­re w nie­któ­rych kro­jach wy­mu­sza­ne są przez prze­wiesz­ki (tu kla­sycz­ny przy­kład fi, w któ­rym gór­na część f skle­ja się z krop­ką nad i) – ta gru­pa po­win­na być do­myśl­nie włą­czo­na. Zwra­ca­no nam na AK­T-cie uwa­gę na frag­ment Ele­men­ta­rza sty­lu, w któ­rym Brin­ghurst za­uwa­ża, że w pi­smach z se­rii Ado­be […]

Londyńskie metro, cz. 2

Leave a comment
Londyn / przestrzeń publiczna
Rozkładówka z artykułu „Edward Johnston and Letter Spacing”

Mamy w miesz­ka­niu osob­ną pół­kę na rze­czy po­ży­czo­ne. Zaj­rza­łam tam ostat­nio, że­by spraw­dzić, czy nie prze­trzy­mu­ję cu­dzej wła­sno­ści dłu­żej, niż po­zwa­la na to do­bre wy­cho­wa­nie. Zna­la­złam Type & Ty­po­gra­phy – wy­bór ar­ty­ku­łów z cza­so­pi­sma „Ma­trix, the re­view for prin­ters & bi­blio­phi­les” (Ka­ro­li­no, wkrót­ce zwró­cę!) a w nim tekst o Joh­sto­nie, któ­ry do­brze uzu­peł­nia moje wcze­śniej­sze uwa­gi. Au­to­rem ar­ty­ku­łu jest Co­lin Banks, któ­ry ra­zem ze swo­im part­ne­rem za­wo­do­wym, Joh­nem Mi­le­sem, przy­go­to­wy­wał w la­tach 80 no­wą wer­sję pi­sma Joh­sto­na dla lon­dyń­skie­go me­tra. Tekst jest do­syć oso­bi­sty i spo­ro w nim ża­lu […]

Londyńskie metro

comment 1
Londyn / poza Krakowem / przestrzeń publiczna
Wejście do „Westminster Station” w Londynie

W tym roku lon­dyń­ska tuba ob­cho­dzi swo­je 150 uro­dzi­ny. W 1913 roku, czy­li 100 lat temu, za­mó­wio­no o bry­tyj­skie­go ka­li­gra­fa Edwar­da John­sto­na krój, któ­ry miał być uży­wa­ny w ozna­ko­wa­niu me­tra. Pi­smo mia­ło być za­ko­rze­nio­ne w tra­dy­cji, ale no­wo­cze­sne. Krój od­da­ny i wdro­żo­ny trzy lata póź­niej fak­tycz­nie taki był: opie­rał się na rzym­skich pro­por­cjach, ale sta­wiał na czy­tel­ność i mi­ni­ma­lizm. Joh­ston opra­co­wał tyl­ko jed­ną od­mia­nę, któ­rej gru­bość usta­lił mie­rząc gru­bość li­nii uło­żo­nej z sied­miu ołów­ków o rom­bo­ida­lym prze­kro­ju (!). Kształt rom­bu po­wtó­rzo­ny zo­stał tak­że w krop­kach nad i­ i j. Inne cha­rak­te­ry­stycz­ne […]