All posts filed under: książki

Listy Gurgulów, czyli o przyjemnościach redaktora

comment 1
książki / redakcja
Rozkładówka ze zdjęciami

W świe­cie, gdzie każ­dy mo­że dru­ko­wać, co chce i kie­dy chce, pra­ca z ludź­mi, któ­rzy nie bo­ją się wie­lo­krot­nych po­pra­wek, któ­rzy py­ta­ją i pro­szą o wy­ja­śnie­nie, jest praw­dzi­wym luk­su­sem. Chy­ba dla­te­go lu­bię pra­cę przy książ­kach. Ca­ły pro­ces jest na tyle dłu­gi, że kie­dy publikacja uka­zu­je się wresz­cie dru­kiem, moż­na po­czuć sa­tys­fak­cję. Na co dzień zaj­mu­ję się pro­jek­to­wa­niem gra­ficz­nym i DTP, od słów są ko­pi­raj­te­rzy i ko­rek­to­rzy. Jed­nak po go­dzi­nach i mnie zda­rza się usiąść na fo­te­lu re­dak­to­rskim (o­czy­wi­ście to tyl­ko prze­no­śnia, nie mam żad­ne­go fo­te­la, tyl­ko odra­pa­ne przez koty krze­sło HAR­RY). Pra­ca nad li­sta­mi […]

Urbański i uczniowie

Leave a comment
książki
Zestawione dwie okładki: Urbańskiego i Jerominka

Kie­dy tu­ne­le dwor­ca głów­ne­go w Kra­ko­wie by­ły jesz­cze sie­dzi­bą bu­ki­ni­stów, lu­bi­łam tam cho­dzić w po­szu­ki­wa­niu róż­nych dziw­nych rze­czy. Cza­sem li­czy­łam, że ja­kiś skarb sam mnie znaj­dzie i ja­kaś okład­ka się do mnie uśmiech­nie, cza­sem mia­łam plan i wy­py­ty­wa­łam ko­lej­nych sprze­daw­ców o kon­kret­ne­go ilu­stra­to­ra czy gra­fi­ka. Pod­czas jed­nej z wy­praw pierw­sze­go typu mo­ją uwa­gę zwró­cił to­mik wier­szy Alek­san­dra Pusz­ki­na w prze­kła­dzie Ju­lia­na Tu­wi­ma. Pal li­cho sa­me­go au­to­ra. Co praw­da z dzie­ciń­stwa pa­mię­tam cu­dow­ne ba­śnie ro­syj­skie opa­trzo­ne wła­śnie jego na­zwi­skiem, ale tym ra­zem nie o treść cho­dzi­ło. Okład­ka wy­glą­da­ła zna­jo­mo: przy­po­mi­na­ła […]

Paris vs New York

Leave a comment
książki

Vah­ram Mu­ra­ty­an, roz­dar­ty mię­dzy dwo­ma mia­sta­mi ar­ty­sta, w 2010 roku za­czął pro­wa­dzić blo­ga Pa­ris vs New York. Dwa lata póź­niej pu­bli­ko­wa­ne tam ry­sun­ki z ze­sta­wie­nia­mi zja­wisk cha­rak­te­ry­stycz­nych dla obu miast wy­da­ne zo­sta­ły w for­mie książ­ki. Po­tem uka­za­ła się ko­lej­na. Mo­gło­by się wy­da­wać, że sil­nie zge­ome­try­zo­wa­ne kształ­ty wy­peł­nia­ne jed­no­li­ty­mi ko­lo­ra­mi to for­mat, któ­ry szyb­ko się wy­czer­pie. W ry­sun­kach Mu­ra­ty­ana urze­ka mnie wła­śnie, jak wie­le da się zro­bić w ra­mach tak bar­dzo ogra­ni­czo­nej for­my. Wy­da­nie książ­ko­we wy­pa­da­ło­by za­li­czyć do cof­fe­ta­ble bo­oks, gdy­by nie to że ksią­żecz­ka jest ma­lut­ka. Za to wy­drukowano ją […]

Mistrz Urbański i wspominki

komentarze 2
książki
Okładka „Wierszy o książkach” z charakterystycznym ornamentem

By­łam chy­ba na po­cząt­ku dru­gie­go roku stu­diów, cho­dzi­łam na za­ję­cia z po­li­gra­fii do mo­jej póź­niej­szej pro­mo­tor­ki i od­kry­wa­łam cza­so­pi­sma bran­żo­we. Ja­koś w tym cza­sie uka­zał się w 2+3D ar­ty­kuł Mag­da­le­ny Fran­kow­skiej o Le­onie Urbań­skim Kil­ka dni póź­niej na nie­ist­nie­ją­cych już sto­iskach bu­ki­ni­stów na kra­kow­skim dwor­cu zna­la­złam Wier­sze o książ­kach z 1963. Bi­blio­fil­ski druk wła­śnie Urbań­skie­go, któ­ry na­by­łam za śmiesz­ne pie­nią­dze. I ab­so­ult­nie za­ko­cha­łam się w kla­sycz­nej es­te­ty­ce. Ca­ło­ścio­we opra­co­wa­nie pro­jek­tu. Po pierw­sze Urbań­ski ta­ką sa­mą wa­gę przy­wią­zy­wał do wszyst­kich ele­men­tów książ­ki. D. Wró­blew­ska już w 1965 roku pi­sa­ła: „bar­dzo go ją­trzy czę­sty u nas roz­ziew […]