All posts filed under: książki

Wszędzie widzę to drzewo, czyli o okładkach i nature writing

komentarze 4
czytelnictwo / książki

Pamiętam z dzieciństwa książkę, która opowiadała o roku z życia myszy badylarki. Pamiętam też, że mama (autorka tekstów i materiałów edukacyjnych dla dzieci) zawsze chętnie pisała o roślinach czy zwierzętach. Kiedy kilka lat temu zaczęłam uprawiać ogród, moje zainteresowanie książkami o naturze wróciło. Zaczęłam czytać starocie, które zalegały w domu rodzinnym. W serii Zwierzyniec trafiłam na słowo szparko (w sensie „żwawo, prędko”). Nie pamiętam, kiedy jeszcze ostatnio je widziałam. Natomiast współczesne publikacje łatwo znalazłam w literaturze brytyjskiej. Co ciekawe, łatwo było je namierzyć również w brytyjskich księgarniach. Wystarczyło szukać kąta z książkami w jasnych […]

No ja nie mogę! Trzy rzeczy, które mnie drażnią w książkach

komentarze 2
czytelnictwo / książki
Kot siedzi na książce o kocie

Mam kilka nawyków związanych z sięganiem po książki. Sprawdzanie stopki redakcyjnej i przeglądanie materiałów pomocniczych to tylko początek. Zdarza się jednak już podczas wstępnych oględzin trafiam na jedną z tych rzeczy, które wzbudzają we mnie (czasem być może nieuzasadnioną) irytację. Poniżej dzielę się swoimi pet peeves. Smutna żywa pagina W pracach naukowych, zbiorach opowiadań czy esejów oraz innych książkach, które składają się z wielu mniejszych całości, żywa pagina jest nie do przecenienia. Dzięki niej łatwo znaleźć właściwy fragment książki – wystarczy jedno spojrzenie na górną część strony i już wiemy, gdzie […]

Przeładowanie informacjami, czyli o bibliotece elektronicznej

komentarzy 10
czytelnictwo / e-book / książki / życie
Czytnik Kindle na łóżku

Pamiętam, że na studiach układałam książki obok łóżka w piękne, wielkie wieże (miałyśmy mało półek i dużo podłogi). Kiedyś próbowałam wyciagnąć coś z dolnej części stosu bez rozmontowywania całej konstrukcji. Wszystko się posypało, a Kafka uderzył mnie w głowę. To jedna z tych sytuacji, które pokazują nam, że mamy więcej książek niż jesteśmy w stanie ogarnąć. Teraz staram się na bieżąco kontrolować liczbę tomów w mieszkaniu, oddając te, do których nie będe już wracać, a które nie mają żadnej sentymentalnej wartości. Zasada jest prosta: patrzę na książkę i zadaję sobie pytanie, czy gdybym jej nie miała, to chciałabym ją kupić. […]

Od kwiatów do helvetiki

komentarze 2
książki
Zdjęcie okładki z widoczną siatką

Kie­dy bab­cia po­da­ro­wa­ła mi ma­łą juk­kę, po­sta­no­wi­łam za­brać z domu ro­dzin­ne­go książ­kę, któ­rej ni­gdy nie otwie­ra­łam, choć sta­ła na pół­ce od nie­pa­mięt­nych cza­sów (czy­li od po­cząt­ku lat dzie­więć­dzie­sią­tych). Miesz­ka­my wśród kwia­tów mia­ło mnie je­dy­nie na­uczyć, jak nie za­bić bab­ci­nej juk­ki i ku­pio­ne­go nie­daw­no ko­leu­sa. Oka­za­ło się jed­nak, że mo­że mnie też na­uczyć spo­ro o ty­po­gra­fii. Na po­cząt­ku zu­peł­nie nie zwró­ci­łam uwa­gi na skład. Do­pie­ro po kil­ku szyb­ko prze­czy­ta­nych roz­dzia­łach do­tar­ło do mnie: to się czy­ta nad­zwy­czaj do­brze. Za­ska­ku­ją­co do­brze, bio­rąc pod uwa­gę, że ca­łość zło­żo­na jest he­lve­ti­ką, a nie­któ­re stro­ny w ca­ło­ści dru­ko­wa­ne są […]