All posts filed under: czytelnictwo

No ja nie mogę! Trzy rzeczy, które mnie drażnią w książkach

komentarze 2
czytelnictwo / książki
Kot siedzi na książce o kocie

Mam kil­ka nawy­ków zwią­za­ny­ch z się­ga­niem po książ­ki. Spraw­dza­nie stop­ki redak­cyj­nej i prze­glą­da­nie mate­ria­łów pomoc­ni­czy­ch to tyl­ko począ­tek. Zda­rza się jed­nak już pod­czas wstęp­ny­ch oglę­dzin tra­fiam na jed­ną z tych rze­czy, któ­re wzbu­dza­ją we mnie (cza­sem być może nie­uza­sad­nio­ną) iry­ta­cję. Poni­żej dzie­lę się swo­imi pet peeves. Smutna żywa pagina W pra­ca­ch nauko­wy­ch, zbio­ra­ch opo­wia­dań czy ese­jów oraz inny­ch książ­ka­ch, któ­re skła­da­ją się z wie­lu mniej­szy­ch cało­ści, żywa pagi­na jest nie do prze­ce­nie­nia. Dzię­ki niej łatwo zna­leźć wła­ści­wy frag­ment książ­ki – wystar­czy jed­no spoj­rze­nie na gór­ną czę­ść stro­ny […]

Przeładowanie informacjami, czyli o bibliotece elektronicznej

komentarzy 10
czytelnictwo / e-book / książki / życie
Czytnik Kindle na łóżku

Pamię­tam, że na stu­dia­ch ukła­da­łam książ­ki obok łóż­ka w pięk­ne, wiel­kie wie­że (mia­ły­śmy mało półek i dużo pod­ło­gi). Kie­dyś pró­bo­wa­łam wycia­gnąć coś z dol­nej czę­ści sto­su bez roz­mon­to­wy­wa­nia całej kon­struk­cji. Wszyst­ko się posy­pa­ło, a Kaf­ka ude­rzył mnie w gło­wę. To jed­na z tych sytu­acji, któ­re poka­zu­ją nam, że mamy wię­cej ksią­żek niż jeste­śmy w sta­nie ogar­nąć. Teraz sta­ram się na bie­żą­co kon­tro­lo­wać licz­bę tomów w miesz­ka­niu, odda­jąc te, do któ­ry­ch nie będe już wra­cać, a któ­re nie mają żad­nej sen­ty­men­tal­nej war­to­ści. Zasa­da jest pro­sta: patrzę na książ­kę i zada­ję sobie pyta­nie, […]

Strategie segregowania książek, czyli o entropii

komentarzy 9
czytelnictwo / życie

Na po­cząt­ku grud­nia prze­pro­wa­dzi­łam się do sta­rej ka­mie­ni­cy na Dęb­ni­kach. By­ło mnó­stwo pu­deł z gra­ta­mi ku­chen­ny­mi, ubra­nia­mi i książ­ka­mi. By­ło skrę­ca­nie me­bli, z cze­go istot­ne są tu pół­ki, ko­mo­da i sza­fa na książ­ki. (Ja­ko bied­ny czło­wiek me­blu­ję swo­je miesz­ka­nie głów­nie z po­mo­cą szwedz­kiej for­my IKE­A.) Po­tem trze­ba by­ło wszyst­ko wy­pa­ko­wać. Książ­ki rów­nież. Pro­blem po­le­gał na tym, że wpro­wa­dzi­łam się z Ar­tu­rem, więc ksią­żek by­ło dwa razy wię­cej, w do­dat­ku mia­ły róż­nych wła­ści­cie­li. Co ro­bić? Po­łą­czyć księ­go­zbio­ry? Trzy­mać swo­je rze­czy osob­no? Kto ma pra­wo do pół­ki na wy­so­ko­ści wzro­ku? Co zro­bić […]