Rebusy od projektantów, czyli Druga Ogólnopolska Wystawa Znaków Graficznych

Leave a comment
branding / Kraków / wystawy i warsztaty
Znaki oparte na typografii: Modny Strój i Polmos

Nie sposób zaprzeczyć, że logotypy są istotną częścią współczesnej kultury wizualnej. Wraz z demokratyzacją narzędzi projektowych i upowszechnianiem się niegdyś specjalistycznej wiedzy rośnie ogólne zainteresowanie grafiką, a także poczucie, że każdy trochę się na projektowaniu zna. Trudno wyobrazić sobie lepszy moment do zorganizowania Drugiej Ogólnopolskiej Wystawy Znaków Graficznych.

Tak naprawdę w ramach drugiej wystawy prezentowana jest również pierwsza – całość materiału obejmuje znaki prezentowane na Pierwszej Ogólnopolskiej Wystawie Znaków Graficznych w 1969 roku oraz nowe prace z lat 2000–2015.

Oglądanie części modernistycznej to zwyczajnie świetna zabawa.

Ze względu na syntetyczny i symboliczny charakter projektów z tego okresu, odcyfrowuje się je niczym rebusy. Bez znajomości kontekstu trudno nieraz przypisać znak do konkretnego przedsiębiorstwa, ale kiedy doczytamy już, że chodzi na przykład o Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Sandra”, to możemy z satysfakcją stwierdzić, że – owszem – widzimy i wrzeciono, i literę S, takie z nas bystrzaki.

owzg_cale

Prawdziwą gratką jest jednak możliwość zobaczenia niezrealizowanych projektów konkursowych – np. dla PKP czy Towarzystwa Przyjaciół Warszawy – obok tych, które zostały wdrożone i zapisały się w naszej świadomości. Zwykle aktualny logotyp funkcjonuje w naszej głowie jako jedyny poprawny. Stąd tak częste narzekanie na każdy rebranding czy odświeżenie wizerunku (pamiętacie, kiedy Spotify zmieniło kolor?). Porównanie prac konkursowych z tego samego okresu to świetny sposób na uświadomienie sobie, że dany problem projektowy można rozwiązać na kilka, często równie dobrych, sposobów. To także przypomnienie, że konkursy, przetargi i liczne nieporozumienia z klientami zawsze były częścią pracy projektantów. Pozostaje mi tylko zacytować anegdotę z katalogu wystawy, która dotyczy jednego z najbardziej znanych polskich znaków graficznych – skarbonki PKO autorstwa Karola Śliwki:

początkowo bank odrzucił propozycję stosowania go jako oficjalnego znaku. Sprzeciw wyraziła sprzątaczka, której projekt nie przypadł do gustu (…). [Pogrubienie moje.]

owzg_warszawa

Najbardziej uderzającą różnicą między częścią współczesną a wystawą z 1969 roku jest nie tyle zastosowanie koloru (wszystkie stare znaki są czarno-białe), ale rola typografii. Standardem jest dzisiaj projektowanie sygnetu czy znaku razem z towarzyszącym mu napisem (pełną nazwą lub nazwą i dopiskiem). Prace z pierwszej wystawy to, jeśli pominąć te bazujące na kaligrafii, niemal wyłącznie formy graficzne. Zaś w przypadku projektów współczesnych typografia i znak są ze sobą tak związane, że nieraz trudno je od siebie oddzielić (flagowym przykładem Mr. Hovobta).

Najlepiej widać to w katalogu. Sama wystawa została bowiem zaaranżowana w taki sposób, by wszystkie znaki prezentowane były na równych prawach: czarno-białe formy graficzne lub kaligraficzne na białym tle, bez dodatkowych elementów. To nieco sztuczna sytuacja. Z niektórymi z prezentowanych znaków obcujemy przecież na co dzień: widzimy je na stacji benzynowej albo umieszczamy w smutnym pasku logotypów na dole plakatu. Jednak dzięki temu, że zostały wyeksponowane w przestrzeni wystawienniczej i nie muszą konkurować z innymi kształtami, możemy w pełni docenić ich trafność czy urodę. I choćby dlatego warto się wybrać do Bunkra Sztuki tej jesieni.

owzg_suchar

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *