Author: Karina Graj

O przyjaźni językoznawstwa z typografią (#wudkrk)

comment 1
Kraków / redakcja / wystawy i warsztaty
http://www.delibrium.pl/krakow/o-przyjazni-jezykoznawstwa-z-typografia-wudkrk/

Nawet gdyby na krakowskim WUD-zie faktycznie pojawili się Don Norman i Jessica Walsh, to prawdopodobnie i tak nie zdołaliby przyćmić wystąpienia Tomasza Piekota z Pracowni Prostej Polszczyzny. Nie chodzi już nawet o sam sposób prezentacji, który dorównywał najlepszym występom spod znaku stand-up comedy, ale o świeże spojrzenie. Rzadko mówimy o użyteczności w kontekście języka. Z kolei poradniki copywritingu (tekściarstwa?) kojarzą się ze sztampowymi tytułami z Buzzfeeda i artykułami w formie wypunktowań. A przecież słowa to jeden z najskuteczniejszych sposobów komunikacji. Zaskoczyło mnie, jak łatwo – mimo edytorskiej przeszłości – zapominam, że w wielu przypadkach właśnie tekst powinien grać […]

Wszędzie widzę to drzewo, czyli o okładkach i nature writing

komentarze 4
czytelnictwo / książki

Pamiętam z dzieciństwa książkę, która opowiadała o roku z życia myszy badylarki. Pamiętam też, że mama (autorka tekstów i materiałów edukacyjnych dla dzieci) zawsze chętnie pisała o roślinach czy zwierzętach. Kiedy kilka lat temu zaczęłam uprawiać ogród, moje zainteresowanie książkami o naturze wróciło. Zaczęłam czytać starocie, które zalegały w domu rodzinnym. W serii Zwierzyniec trafiłam na słowo szparko (w sensie „żwawo, prędko”). Nie pamiętam, kiedy jeszcze ostatnio je widziałam. Natomiast współczesne publikacje łatwo znalazłam w literaturze brytyjskiej. Co ciekawe, łatwo było je namierzyć również w brytyjskich księgarniach. Wystarczyło szukać kąta z książkami w jasnych […]

Jak wy to robicie, czyli o procesie

Leave a comment
życie

Nauczyliśmy się sprzedawać proces projektowy jak gotowy produkt. Obok finalnej wersji logotypu pokazujemy 300 innych, z których każdy różni się od poprzedniego dwoma pikselami. Na ikony, sygnety i rozkładówki nakładamy siatki już po fakcie. Pokazujemy szkice na wizualizacjach eleganckich notesów, choć tak naprawdę bazgraliśmy je na kartkach wyciągniętych z kosza z makulaturą. W ten sposób uwodzimy sposób klienta, ale o prawdziwym procesie mówimy niewiele. Projektowanie to w dużej mierze praca usługowa, więc dążymy do najlepszego efektu w możliwie najbardziej optymalny sposób. Jest wiele sposobów osiągnięcia podobnego wyniku. Każdy pracuje inaczej i nie ma jednej […]

Rzeczy, których nauczyłam się na warsztatach Martiny Flor

komentarze 2
Berlin / liternictwo / projekty własne / wystawy i warsztaty
Napis „rzeczy” – wersja 13, zaaranżowana

Czytelników tego bloga, którzy zwracają uwagę na każdy stary szyld i z zaangażowaniem analizują każdą ligaturę, nie zdziwi pewnie pomysł spędzenia całej soboty na rysowaniu liter w doborowym towarzystwie. Ja też uznałam, że to niezły plan na weekend, dlatego pod koniec marca wybrałam się na warsztaty Martiny Flor w Berlinie. Struktura zajęć Warsztaty trwały sześć godzin i miały raczej luźny plan. Zaczęły się od krótkiej prezentacji preferowanej metody pracy: rysowanie miniaturowych szkiców wybranego słowa, potem powiększanie jednego z nich i praca z kalką kreślarską, gdzie z każdą kolejną warstwą przerysowujemy i poprawiamy lub zmieniamy […]