Month: Wrzesień 2012

Gdzie chadzam z książkami

komentarze 4
czytelnictwo / Kraków / życie

Naj­le­piej czy­ta się oczy­wi­ście w domu. Moż­na sie­dzieć w pi­dża­mie, ma się nie­ogra­ni­czo­ny do­stęp do na­po­jów, moż­na się za­wi­nąć w koc i przy­brać do­wol­ną po­zy­cję. Cza­sem jednak coś nas wy­ga­nia: re­mont są­sied­nie­go miesz­ka­nia, ku­szą­ca po­go­da albo zwy­czaj­na po­trze­ba zmia­ny oto­cze­nia. Wte­dy za­bie­ra się książ­kę na spa­cer. Je­śli książ­ka jest opa­sła, to za­bie­ram ją na spa­cer na bal­kon (bo bli­sko) albo na plan­ty Re­to­ry­ka (tyl­ko tro­chę da­lej). Je­śli jest roz­mia­rów prze­cięt­nych bądź nie­wiel­kich, wy­cho­dzę z nią na mia­sto. Je­stem wiel­ką fan­ką ak­cji Stre­fa Wol­ne­go Czy­ta­nia or­ga­ni­zo­wa­nej pa­rę lat temu przez Fun­da­cję […]

Mistrz Urbański i wspominki

komentarze 2
książki
Okładka „Wierszy o książkach” z charakterystycznym ornamentem

By­łam chy­ba na po­cząt­ku dru­gie­go roku stu­diów, cho­dzi­łam na za­ję­cia z po­li­gra­fii do mo­jej póź­niej­szej pro­mo­tor­ki i od­kry­wa­łam cza­so­pi­sma bran­żo­we. Ja­koś w tym cza­sie uka­zał się w 2+3D ar­ty­kuł Mag­da­le­ny Fran­kow­skiej o Le­onie Urbań­skim Kil­ka dni póź­niej na nie­ist­nie­ją­cych już sto­iskach bu­ki­ni­stów na kra­kow­skim dwor­cu zna­la­złam Wier­sze o książ­kach z 1963. Bi­blio­fil­ski druk wła­śnie Urbań­skie­go, któ­ry na­by­łam za śmiesz­ne pie­nią­dze. I ab­so­ult­nie za­ko­cha­łam się w kla­sycz­nej es­te­ty­ce. Ca­ło­ścio­we opra­co­wa­nie pro­jek­tu. Po pierw­sze Urbań­ski ta­ką sa­mą wa­gę przy­wią­zy­wał do wszyst­kich ele­men­tów książ­ki. D. Wró­blew­ska już w 1965 roku pi­sa­ła: „bar­dzo go ją­trzy czę­sty u nas […]