Month: Maj 2012

Zasada trzech „f”

Leave a comment
życie

W inter­ne­cie kwit­nie moda na dia­gra­my zło­żo­ne z trzech kółe­czek, któ­re przeds­ta­wiają trud­no­ści w pra­cy pro­jek­to­wej. To przy­po­mi­na mi o roz­mo­wie ze zna­jo­mym gra­fi­kiem, Tho­ma­sem, któ­ry pra­cu­jąc jako wol­ny strze­lec przy­jął zasa­dę trzech f. Aby pod­jąć się jakiejś pra­cy musi ona speł­niać przy­naj­mniej dwa z trzech: fame, fun, for­tu­ne. Zwy­kle jed­nak koń­czy się na jed­nym f, czy­li pro­jek­ta­ch, któ­re, ow­szem, pozwa­la­ją się utrzy­mać, ale nie dają ani fraj­dy, ani sła­wy, bądź na pro­jek­ta­ch, któ­re choć faj­ne, nie przy­no­szą zarob­ku ani roz­gło­su.

Enormouschampion

Leave a comment
druk
Plakat studia Enormouschampion w towarzystwie narzędzi kaligraficznych

Jestem wiel­ką miło­śnicz­ką dru­ku typo­gra­ficz­ne­go. Coś w tej tech­ni­ce spra­wia, że wydru­ko­wa­ne w ten spo­sób rze­czy wyda­ją się ele­ganc­kie i nie­co luk­su­so­we. W sumie nic zaska­ku­ją­ce­go: trud­no­ść wyko­na­nia, niskie nakła­dy i wyso­kie kosz­ta. Moż­na wła­ści­wie byle co wydru­ko­wać, a i tak wyj­dzie ślicz­nie. A jeśli pro­jekt jest dobry i wyko­na­ny z peł­ną świa­do­mo­ścią tego, jak prze­bie­ga pro­ces dru­ku (kolo­ry i przej­ścia tonal­ne!), powsta­je coś napraw­dę wyjąt­ko­we­go. Regu­lar­nie śle­dzę pro­jek­ty poja­wia­ją­ce się na enor­mous­cham­pion i wresz­cie zde­cy­do­wa­łam się sama coś zamó­wić. Pla­kat przy­sze­dł wczo­raj. Jest wydru­ko­wa­ny bar­dzo sta­ran­nie, zapa­ko­wa­ny tak, […]