Month: Maj 2010

TypOslo

Leave a comment
Oslo / przestrzeń publiczna

Powrót z kra­ju dziw­ny­ch zna­ków dia­kry­tycz­ny­ch. Zro­bi­łam bazy­lion zdjęć, więc rela­cja roz­bi­ta będzie na kil­ka notek. Przede wszyst­kim trze­ba zazna­czyć, że Nor­we­goa to jest kraj, w któ­rym naj­prost­sze rze­czy są zro­bio­ne o nie­bo lepiej. Czło­wiek ma ocho­tę foto­gra­fo­wać kar­to­ny mle­ka i kub­ki z jogur­tem, bo wyglą­da­ją dobrze. Typo­gra­fia od rana ata­ku­je czło­wie­ka z lodów­ki w aka­de­mi­ku i butel­ki po winie (pin­gwi­ny mówią: „Do you love me?” „How could I not?”). Inte­re­su­ją­ca wyda­je się nawet wczo­raj­sza gaze­ta peł­na obcy­ch zna­ków i etek (krzy­żów­ka była Comic San­sem). Na mie­ście widać liga­tu­ry „fj”.